Organizatorzy wielobojowych mistrzostw Polski w łyżwiarstwie szybkim zostali zaskoczeni przez... wiosnę. Wysokie temperatury spowodowały, że podczas pierwszego dnia startów zawodnicy jadący na 5000 metrów mieli problem z topniejącym lodem. – Jeden z wiraży całkiem się roztopił. Nie jechałem w nim, tylko biegłem – mówi Artur Janicki, który okazał się najlepszy na tym dystansie.